Molenna staroobrzędowców przy ulicy Sejneńskiej w Suwałkach robi wrażenie miejsca, które istnieje trochę obok codziennego rytmu miasta – drewniana, nieco schowana między zabudową, a jednocześnie wyraźnie odmienna od znanych z polskiego krajobrazu kościołów i cerkwi. Za każdym razem, gdy staje się przed jej charakterystyczną wieżą zwieńczoną baniastym hełmem, towarzyszy poczucie, że jest się na styku kilku światów: rosyjskiej tradycji religijnej, lokalnej historii Suwałk i współczesnego, wielokulturowego Podlasia. To jedna z tych świątyń, które nie przyciągają tłumów przypadkowych turystów, ale dla osób ciekawych mniej oczywistych historii jest jednym z najciekawszych punktów na mapie miasta.
Wizyta w molennie to doświadczenie inne niż zwiedzanie „klasycznego” zabytku – to raczej wejście w świat niewielkiej wspólnoty, która przez ponad sto lat potrafiła utrzymać swoją odrębność, język symboli i rytm modlitwy. Drewniany budynek, największa świątynia staroobrzędowców w Polsce, nie jest monumentalny w sensie rozmiaru, ale imponuje spójnością formy i świadomością, że w jego wnętrzu przez dekady rozgrywały się ciche, ale bardzo ważne dla lokalnej społeczności historie. To miejsce, które pozwala inaczej spojrzeć na Suwałki – nie tylko jako miasto między jeziorami i Wigierskim Parkiem Narodowym, lecz także jako ważny punkt na mapie staroobrzędowego dziedzictwa.
Położenie i pierwsze wrażenia
Molenna znajduje się przy ulicy Sejneńskiej 37A, w tej części Suwałk, która wciąż zachowała charakter nieco spokojniejszej, „przedmiejskiej” zabudowy. Z jednej strony blisko stąd do centrum i dworca kolejowego, z drugiej – w bezpośrednim otoczeniu dominuje zwykła, mieszkalna tkanka miejska, przez co świątynia nie jest od razu oczywistym punktem na trasie spaceru. Dopiero gdy podejdzie się bliżej, drewniana bryła molenny wyraźnie odcina się od sąsiednich budynków, zwłaszcza dzięki charakterystycznej wieży i metalowemu dachowi z małą, cebulastą wieżyczką nad nawą.
Za każdym razem, gdy zbliża się do ogrodzenia, wrażenie robi przede wszystkim kontrast – między ruchem samochodów na Sejneńskiej a spokojem emanującym z tego niewielkiego, drewnianego domu modlitwy. Molenna nie ma rozległego placu przed wejściem ani szerokich schodów; wrażenie jest bardziej kameralne, jakby wchodziło się na teren kogoś znajomego, a nie do „instytucji” religijnej. Wrażenie to wzmacnia drewniany płot i prosty ganek, który chroni wejście przed deszczem i śniegiem – rozwiązanie praktyczne, ale też bardzo charakterystyczne dla lokalnej architektury drewnianej.
Otoczenie świątyni
W bezpośrednim otoczeniu molenny uwagę zwracają przede wszystkim niewielka działka i ograniczona przestrzeń wokół budynku, co dobrze pokazuje, jak cenny był każdy metr kwadratowy w rozwijających się Suwałkach początku XX wieku. Nie ma tu rozbudowanego ogrodu ani rozległego cmentarza przyświątynnego – molenna funkcjonuje raczej jako wyraźny, ale skromny punkt w siatce ulic, gdzie historia musiała dopasować się do realiów miejskiej zabudowy. Z boku i z tyłu, pomiędzy budynkiem a sąsiednimi posesjami, zwykle panuje cisza, która kontrastuje z ruchem ulicznym – wystarczy kilka kroków, by zmienić gwar w coś na kształt niewielkiej, wyciszonej enklawy.
To otoczenie wpływa też na sposób odbioru samej świątyni – nie dominuje ona panoramy miasta, nie jest widoczna z daleka jak wieże konkatedry czy wysokie blokowiska. Raczej „odkrywa się” ją po chwili, skręcając z głównego ciągu ruchu i pozwalając sobie na kilka minut spaceru wzdłuż ulicy. Dzięki temu molenna bardziej kojarzy się z miejscem spotkania konkretnej wspólnoty niż z dominantą miejskiego krajobrazu, co dobrze współgra z charakterem staroobrzędowego kultu, w którym ważne jest trwanie i wierność tradycji bardziej niż zewnętrzna okazałość.
Historia powstania i dzieje molenny
Obecny budynek molenny przy Sejneńskiej wzniesiono w latach 1910–1912, w okresie, gdy Suwałki znajdowały się jeszcze w granicach Imperium Rosyjskiego. Budowa trwała kilka lat, a jej ukończenie w dużej mierze zawdzięcza się ofiarności miejscowej wspólnoty staroobrzędowców, którzy finansowali powstanie świątyni z własnych środków. To sprawia, że od początku był to nie tylko dom modlitwy, ale też symbol – znak, że niewielka mniejszość religijna ma na tym terenie na tyle silną pozycję, by wznieść własny, wyróżniający się budynek sakralny.
W momencie ukończenia molenna stała się jedną z kluczowych świątyń staroobrzędowych w regionie suwalsko‑sejneńskim, który już od XVIII wieku był jednym z głównych ośrodków osadnictwa tej grupy religijnej w Polsce. Z czasem została określona jako największa świątynia staroobrzędowców w kraju, co podkreśla zarówno liczebność wspólnoty w tym rejonie, jak i jej znaczenie w strukturach Wschodniego Kościoła Staroobrzędowego. Pierwszym nastawnikiem – osobą prowadzącą nabożeństwa – był Jewtuchin Orłow, którego nazwisko często pojawia się w lokalnych opowieściach o początkach molenny przy Sejneńskiej.
Okres powojenny i czasy PRL
Po II wojnie światowej sytuacja molenny, podobnie jak wielu innych obiektów sakralnych mniejszości religijnych, stała się trudna. Komunistyczne władze dążyły do przejęcia budynku i działki, co oznaczało wieloletnie zmagania o formalny status świątyni i możliwość zachowania jej religijnego charakteru. Przez długi czas nie pozwalano na przeprowadzanie koniecznych remontów, a z czasem ograniczano także możliwość organizowania spotkań modlitewnych, co dla niewielkiej wspólnoty było szczególnie dotkliwe.
Mimo tych przeciwności molenna przetrwała jako miejsce modlitwy i punkt odniesienia dla suwalskich staroobrzędowców. Wpisanie budynku do rejestru zabytków 11 maja 1980 roku (pod numerem 71) zapewniło mu formalną ochronę i potwierdziło jego znaczenie w krajobrazie kulturowym miasta. Od tego momentu łatwiej było mówić o konieczności zachowania i konserwacji świątyni nie tylko w kategoriach religijnych, ale także historycznych i architektonicznych.
Współczesność i prace remontowe
W ostatnich latach coraz częściej podkreśla się potrzebę systematycznej renowacji molenny, która – jako drewniany budynek mający już ponad sto lat – wymaga troski i specjalistycznych prac konserwatorskich. Lokalne inicjatywy, projekty i informacje medialne wskazują, że świątynia przechodzi lub ma przejść kompleksowe remonty, obejmujące zarówno konstrukcję, jak i detale architektoniczne. Dla osób odwiedzających to miejsce oznacza to, że w różnych okresach można natrafić na rusztowania, zabezpieczenia czy czasowe ograniczenia w dostępie do części budynku, ale jednocześnie widać, że obiekt nie jest pozostawiony sam sobie.
W niektórych planach pojawia się także idea wykorzystania fragmentu przestrzeni molenny lub towarzyszącej jej infrastruktury jako miejsca wystawienniczego, w którym można byłoby opowiadać o historii staroobrzędowców w regionie. Tego rodzaju koncepcje wpisują się w szerszy trend prezentowania dziedzictwa mniejszości religijnych w formie dostępnej również dla osób spoza wspólnoty, przy zachowaniu pełnego szacunku dla sakralnego charakteru świątyni. Z perspektywy gościa daje to nadzieję na jeszcze pełniejsze poznanie kontekstu, w jakim funkcjonuje molenna, oraz lepsze zrozumienie jej symboliki.
Architektura zewnętrzna
Molenna przy Sejneńskiej jest drewnianą świątynią wzniesioną w konstrukcji zrębowej, orientowaną na osi wschód–zachód, zgodnie z tradycją staroobrzędową. Bryła ma charakter salowy – wnętrze tworzy zasadniczo jedna przestrzeń modlitewna, poprzedzona kruchtą pełniącą rolę przedsionka, w którym wierni wchodzą z ulicy w bardziej uporządkowany i wyciszony świat. Z zewnątrz uderza prostota ścian, podkreślona rytmem okien i poziomymi liniami drewnianych bali, którym patyna czasu dodaje wyraźnego, ciemniejszego odcienia.
Przy wejściu znajduje się zadaszony ganek – element jednocześnie praktyczny i dekoracyjny, który, szczególnie w deszczowy lub zimowy dzień, docenia się od pierwszej chwili. Ganek płynnie prowadzi ku drzwiom, a prostota jego formy podkreśla, że w staroobrzędowej estetyce ważniejsza jest funkcjonalność i symbolika niż ostentacyjny przepych. Nad kruchtą wznosi się dwukondygnacyjna wieża z dachem namiotowym zwieńczonym baniastym hełmem, dzięki której molenna staje się rozpoznawalna nawet z pewnej odległości, mimo stosunkowo niewysokiej zabudowy w okolicy.
Dach, wieżyczki i detale
Nad nawą molenny rozciąga się blaszany dach, na którego szczycie umieszczono niewielką wieżyczkę zakończoną charakterystycznym, cebulastym hełmem. Ten element mocno kojarzy się z tradycją cerkiewną, ale w przypadku staroobrzędowców nabiera dodatkowego znaczenia jako znak odrębnej wspólnoty, która zachowała dawne formy mimo reform w Rosyjskim Kościele Prawosławnym. W pochmurne dni metal dachu przybiera ciemniejszą barwę, a w pełnym słońcu odbija światło, przez co świątynia potrafi zmieniać swój wizualny charakter w zależności od pory dnia i pogody.
Na zewnętrznych ścianach można dostrzec skromne zdobienia i delikatne obramienia okien, które przypominają, że nawet w bardzo oszczędnej stylistyce jest miejsce na subtelną dekoracyjność. Elementy te nie narzucają się, ale przy uważniejszym spojrzeniu nadają budynkowi przyjazny, niemal domowy charakter. W połączeniu z tradycyjnym, drewnianym materiałem tworzy to obraz świątyni zakorzenionej w lokalnym pejzażu, bliższej wiejskiemu domowi modlitwy niż miejskiej katedrze.
Wnętrze i symbolika
Wejście do wnętrza molenny wiąże się zawsze z wyraźną zmianą nastroju – za zamkniętymi drzwiami ulica jakby natychmiast cichnie, ustępując miejsca półmrokowi, zapachowi drewna i skupieniu. Zgodnie z tradycją, przestrzeń jest podzielona w prosty, ale czytelny sposób: na zachodzie znajduje się kruchta, dalej rozciąga się zasadnicza sala modlitewna, a na wschodniej ścianie umieszczony jest ikonostas z ikonami, będący sercem całego wnętrza. W molennie nie sprawuje się eucharystii, a nabożeństwa mają charakter modlitewno‑śpiewny, co wpływa na organizację przestrzeni i sposób korzystania z niej.
Staroobrzędowy porządek wymaga, by mężczyźni stali po prawej stronie, a kobiety po lewej, a wierni podczas nabożeństwa wykonują liczne pokłony, czynią znak krzyża i całują ikony. Przed nabożeństwem należy zachować post, a do świątyni wchodzi się z dużym szacunkiem, traktując ją nie tylko jako miejsce modlitwy, ale także jako przestrzeń, gdzie obowiązuje określony, tradycyjny etos zachowania. Dla osoby odwiedzającej molennę poza godzinami nabożeństw nawet sama świadomość tych zasad wpływa na sposób poruszania się po wnętrzu – każdy krok staje się ostrożniejszy, a spojrzenie uważniej śledzi detale ikon, krzyży i świec.
Ikony i krzyże staroobrzędowe
Ikony zajmują szczególnie ważne miejsce w wystroju molenny: na ścianach, w ikonostasie i w mniejszych ikonostasach bocznych. Wiele z nich przedstawia tradycyjne motywy znane z prawosławia, ale w staroobrzędowej stylistyce, często bardziej surowej, z wyraźnie widocznym dążeniem do zachowania dawnych kanonów. Krzyże, w tym charakterystyczny krzyż ośmiokończasty, występują zarówno w formie większych, ołtarzowych przedstawień, jak i mniejszych krzyżyków, które wierni noszą na szyi lub umieszczają w domach.
Wnętrze molenny żyje podczas nabożeństw: światło świec, szelest kartek ksiąg liturgicznych i rytm śpiewu tworzą atmosferę, która na długo zostaje w pamięci. Nawet podczas krótkiej wizyty poza godzinami modlitwy można poczuć echo tych praktyk – w rozstawieniu świeczników, poduszek do pokłonów czy ustawieniu ławek i pulpitów. To wszystko składa się na obraz świątyni, w której nie tyle ogląda się wystrój, co raczej ma się poczucie, że patrzy się na przestrzeń wciąż używaną i ważną dla konkretnej, żywej wspólnoty.
Staroobrzędowcy na Suwalszczyźnie – tło wizyty
Aby w pełni docenić znaczenie molenny przy Sejneńskiej, warto pamiętać, że staroobrzędowcy osiedlili się na Suwalszczyźnie już w końcu XVIII wieku, tworząc sieć wsi i ośrodków religijnych. W okresie międzywojennym w regionie funkcjonowało kilka ważnych centrów, m.in. Suwałki, Wodziłki, Aleksandrowo, Głęboki Rów, Pogorzelec czy Sztabinki, co dobrze pokazuje skalę i zorganizowanie tej społeczności. W połowie XIX wieku liczebność staroobrzędowców na tym obszarze sięgała nawet kilkudziesięciu tysięcy osób, co czyniło z Suwalszczyzny jeden z głównych ośrodków tej tradycji w Europie Środkowo‑Wschodniej.
Staroobrzędowcy są obrońcami „starej wiary” – sprzeciwili się reformom liturgicznym wprowadzanym w XVII wieku w Rosyjskim Kościele Prawosławnym i pozostali wierni dawnej formie nabożeństw, praktyk i symboli. Część z nich była zmuszona do emigracji, a tereny pogranicza polsko‑litewsko‑białoruskiego stały się naturalnym miejscem schronienia, dając możliwość zachowania własnej tożsamości. Molenna w Suwałkach jest więc nie tylko lokalnym zabytkiem, ale jednym z kluczowych punktów tej historii, widocznym świadectwem obecności staroobrzędowców w tym rejonie.
Molenna jako centrum życia wspólnoty
W tradycji staroobrzędowej molenna pełni rolę miejsca wspólnej modlitwy, ale nie jest świątynią w sensie sprawowania sakramentów – staroobrzędowcy nie mają konsekrowanego duchowieństwa, a nabożeństwa prowadzą nastawnicy. W praktyce oznacza to, że każda molenna, w tym ta przy Sejneńskiej, jest czymś pomiędzy cerkwią a domem zgromadzeń – miejscem, w którym spotkanie religijne łączy się z budowaniem więzi wewnątrz niewielkiej, silnie zintegrowanej wspólnoty. To także przestrzeń, gdzie przekazywana jest tradycja – język modlitw, pieśni, zasady obyczajowe i sposób rozumienia świata.
Wizyta w molennie pozwala zobaczyć tę codzienną, mniej spektakularną stronę dziedzictwa – zamiast wielkich procesji czy masowych obchodów widać tu raczej trwałość drobnych praktyk: zapalania świec, wspólnego czytania ksiąg, zachowywania postów. Dla osób zainteresowanych kulturą Suwalszczyzny stanowi to ważne dopełnienie obrazu regionu – obok polskich, litewskich, żydowskich czy muzułmańskich wątków pojawia się silny, choć liczebnie niewielki nurt staroobrzędowy. Molenna staje się więc naturalnym przystankiem podczas poznawania wielowyznaniowego oblicza Suwałk, razem z innymi świątyniami i cmentarzami mniejszości.
Informacje dla odwiedzających
Ze względu na charakter miejsca, molenna staroobrzędowców nie funkcjonuje jak klasyczne muzeum z jasno określonymi godzinami otwarcia i rozbudowaną obsługą turystyczną – to wciąż czynna świątynia i przestrzeń modlitwy wspólnoty. Wiele wycieczek zagląda tu w ramach zorganizowanego zwiedzania Suwałk z przewodnikiem, na przykład jako jeden z punktów programu obejmującego Muzeum Marii Konopnickiej, molennę i prawosławną cerkiew Wszystkich Świętych. W praktyce najlepiej traktować tę wizytę jako spotkanie z żywą tradycją, a nie standardową „atrakcję” – z odpowiednim ubiorem, zachowaniem i gotowością do dostosowania się do zasad gospodarzy.
Dojazd: Molenna znajduje się przy ul. Sejneńskiej 37A w Suwałkach, w zasięgu spaceru z centrum miasta i dworca kolejowego; do okolicy kursują także miejskie linie autobusowe obsługujące ulicę Sejneńską.
Godziny zwiedzania: Świątynia nie posiada stałych, turystycznych godzin otwarcia; wejście do wnętrza najlepiej uzgadniać wcześniej (np. poprzez parafię Wschodniego Kościoła Staroobrzędowego lub lokalne biuro informacji turystycznej), a w ramach wycieczek zorganizowanych zwiedzanie odbywa się zazwyczaj o ustalonych z góry porach.
Bilety: Wstęp do molenny ma zazwyczaj charakter dobrowolnej ofiary na potrzeby wspólnoty i utrzymanie zabytkowego budynku; przy wizytach grupowych często przyjmuje formę uzgodnionej wcześniej opłaty przewodnickiej lub datku zbieranego na miejscu.
Zwiedzanie i zasady: Przed wejściem warto upewnić się, że w świątyni nie trwa nabożeństwo; należy zachować skromny ubiór, unikać głośnych rozmów, a fotografowanie wnętrza uzgadniać z opiekunem obiektu lub przewodnikiem.
Molenna w szerszym planie zwiedzania Suwałk
Włączenie molenny staroobrzędowców do planu zwiedzania Suwałk zmienia nieco perspektywę na całe miasto – obok znanych obiektów, takich jak konkatedra św. Aleksandra czy Muzeum im. Marii Konopnickiej, pojawia się ważny punkt związany z mniejszościową tradycją religijną. To sprawia, że spacer po mieście nie jest już tylko przeglądem klasycystycznych fasad i miejskich parków, ale staje się opowieścią o wielowyznaniowym dziedzictwie, w której molenna pełni wyjątkowo wyrazistą rolę. W połączeniu z wizytą na Cmentarzu Siedmiu Wyznań czy w prawosławnej cerkwi tworzy to spójny obraz Suwałk jako miejsca spotkania różnych tradycji.
Dla osób planujących dłuższy pobyt w regionie molenna jest też dobrym punktem wyjścia do dalszych wycieczek śladem staroobrzędowców – na przykład do Wodziłek czy innych miejscowości suwalsko‑sejneńskich, gdzie zachowały się drewniane świątynie i wsie tej wspólnoty. W ten sposób pojedyncza wizyta w Suwałkach może przerodzić się w całodniową lub weekendową wyprawę po mniej znanych fragmentach historii regionu, łącząc zwiedzanie zabytków z poznawaniem lokalnej kultury i krajobrazów. To właśnie w takich momentach molenna przy Sejneńskiej przestaje być tylko jednym z punktów na liście atrakcji, a staje się ważnym początkiem szerszej opowieści o Suwalszczyźnie.
Podsumowanie
Molenna staroobrzędowców przy ul. Sejneńskiej w Suwałkach jest miejscem, w którym wyjątkowo wyraźnie widać, jak historia, religia i lokalna tożsamość splatają się w jednym, stosunkowo niewielkim, drewnianym budynku. To świątynia zbudowana z ofiarności niewielkiej wspólnoty na początku XX wieku, która przetrwała trudny okres powojenny, doczekała się wpisu do rejestru zabytków i dziś pozostaje największą świątynią staroobrzędowców w Polsce. Jej architektura, skromna, ale pełna znaczących detali, oraz bogata symbolika wnętrza sprawiają, że wizyta tutaj na długo zostaje w pamięci.
Jednocześnie molenna jest ważnym punktem odniesienia dla całego obrazu Suwałk – miasta, które trudno zrozumieć wyłącznie przez pryzmat jednej tradycji czy jednego wyznania. Włączenie jej do planu zwiedzania pozwala zobaczyć Suwałki jako miejsce wielogłosowe, w którym obok dużych świątyń i reprezentacyjnych gmachów równie istotne są kameralne, drewniane domy modlitwy mniejszości. Molenna przy Sejneńskiej jest jednym z tych miejsc, które uczą uważności – na detale, na historie opowiadane szeptem i na ludzi, którzy przez pokolenia potrafili zachować swoją odrębność, pozostając jednocześnie częścią wspólnej historii regionu.

Bezpłatne wsparcie psychiczne dla nauczycieli i uczniów w „Szkole z Głową 2”!
Karnawałowy koncert SOK BAND w Suwałkach już 7 lutego!
Narkotyki w samochodzie: zatrzymani pasażerowie w Suwałkach
Nietrzeźwy kierowca z czterema zakazami skazany na 8 miesięcy więzienia